Formy odpoczynku

Zachowania morza

Formy odpoczynku i relaksu A większości wybrzeży morskich można obserwować codzienne ruchy wody, które nazywamy pływami. Zjawisko to długo pozostawało niezbadane. W dawnych czasach sądzono nawet, że powoduje je bicie serca Ziemi. Największy wpływ na ruchy morza mają Słońce i Księżyc. Przyciągają one wody mórz i oceanów i lekko je zniekształcają. Podczas nowiu i pełni Księżyc, Słońce i Ziemia, leżą na jednej linii. Przyciąganie słoneczne dodaje się wtedy do księżycowego, księżycowego tym okresie przypływy i odpływy są największe. Przy innym ich położeniu ruchy morza są znacznie słabsze. Ruchy wód Morza Śródziemnego są prawie niezauważalne, co wynika z formy i ukształtowania jego wybrzeży. Natomiast w kanadyjskiej zatoce Fundy, różnica między odpływem a przypływem wynosi nawet 20 metrów. Godziny pływów są codziennie ogłaszane, aby rybacy lub turyści nie wpadli w niebezpieczną pułapkę. Zdarza się, że podczas tych ruchów, woda morska wdziera się do rzek tworząc falę powrotną. Jej występowanie wiąże się z typem ujścia rzek. Na Amazonce takie fale odczuwane są nawet w odległości 1000 kilometrów.

Morze zawsze grało ważną rolę w literaturze. Od wieków przeróżni pisarze opisywali historie dotyczące mórz. Etatowymi tematami takich prac były podróże, odkrywanie nowych lądów, sceny z życia i podbojów piratów oraz walka z żywiołem morskim. Najbardziej znanymi książkami opiewającymi wyczyny żeglarzy, piratów oraz podróżników są: „Stary człowiek i morze” – Ernesta Hemingwaya, „Przypadki Robinsona Cruzoe” – Daniela Defoe, „Podróże Guliwera” – Jonathana Swifta, „Lord Jim” – Josepha Conrada-Korzeniowskiego, czy „Czerwony Korsarz” - Jamesa Fenimore’a Coopera. Morze stanowiło także inspirację dla twórców. Kiedy literaci szukali natchnienia podróżowali do nadmorskich miejscowości, do portów i tam pisali swoje największe dzieła. Większość miast portowych na świecie ma swoje miejscowe historie czy legendy, często opisywane w literaturze morskiej. Do dziś, opowieści o morzu są chętnie tworzone przez współczesnych pisarzy mieszkający nie tylko w krajach nadmorskich, ale czasem położonych daleko od akwenów morskich.

Im większy filtr tym lepsza ochrona przed działaniem szkodliwych promieni UV, jednak trzeba pamiętać, że stosując zbyt wysoki filtr możemy się wcale nie opalić. Najlepiej wybierać faktor w granicach od 10 do 30. Ponadto warto pamiętać, że nie każdy krem z filtrem jest wodoodporny, dlatego też po każdej kąpieli należy na nowo się wysmarować.

Reklama

Partnerzy