W razie czego
Służby ratownicze w górach apelują do turystów, żeby wyłączać swoje telefony komórkowe. Telefony mogą ściągać pioruny zwłaszcza na pewnych wysokościach. Telefony komórkowe w górach to rzecz zbędna, ale jeśli wydarzy się wypadek, nic oprócz telefonu nie jest w stanie zapewnić nam bezpieczeństwa. Telefony mogą przydać się do wezwania TOPRu. Warto zapisać numer w książce adresowej do odpowiednich służb ratowniczych w górach. Jeśli widzimy, że nadciąga burza, wyłączajmy je szybko. Telefon ma antenę mimo że jej nie widzimy. Taka antena ściąga energię, a kiedy wokół tłuką się pioruny, to może być z nami kiepsko. Niestety trudno ocenić jak bardzo telefon komórkowy w górach może ściągnąć energię i pioruny w ślad za tym, ale po co ryzykować i nastawiać się na działanie piorunów. To jest tak jak z tym, że kiedy wystawiamy się na czysty teren w czasie burzy także jesteśmy narażeni na atak pioruna. niektórzy twierdzą, że zwykła klamra od paska do spodni bardziej ściąga pioruny niż sam telefon komórkowy.
Turyści czasami narzekają, że cena, jaką płacą za nocleg na podłodze w schronisku powinien być niższy od tego zapewnionego w łózkach w pokojach, bo przecież to nie jest ten sam komfort wypoczynku, chociaż może głupio mówić o wypoczynku w schronisku, bo powinno ono być odpowiednią bazą wypadło ą w dalsze góry, a prawdziwi ludzie, którzy się wspinają w miłości do gór potrafią także spać w namiotach w ziemi, ale jednak jeśli już decymujemy się na schronisko, to chcielibyśmy z założenia trochę lepszych warunków. Wspomniany namiot oczywiście musi być przystosowane do niskich temperatur w górach w ziemi, musi mieć ochronkę przed wiatrem i musi być zbudowany ze specjalnego rodzaju materiału. Poza tym stołówka w schronisku górskim powinna być otwarta od samego rana, a nie od wtedy kiedy większość stołówek w kraju, bo przecież ze schroniska klienci wychodzą wcześnie rano jeśli chcą pochodzić po górach przed zmrokiem. Turystom podoba się zakaz picia alkoholu w chatkach górskich, do których chodzi się w górach.
Można nosić ze sobą alkohol do schroniska, jeśli ono nie dostało koncesji na alkohol, a to zapobiega pijaństwu i szpanerstwu w schroniskach, bo komu chciałoby się wchodzić ze skrzynką alkoholu żeby sobie ze znajomymi pogaworzyć przy piwie. Poza tym koncesja na alkohol dla prowadzenia schroniska jest poważną rzeczą. Jeśli chatka nie ma górach koncesji na alkohol to i tak będzie miała mnóstwo klientów, a dla knajp w miastach takie niedostanie koncesji jest równoznaczne z tym, że knajpa pada.